Czym są Moje Grupy
Zanim sama wzięłam udział w pierwszych ustawieniach jako uczestniczka, przez wiele lat jedynie o nich słyszałam. Nie ukrywam, że opowieści te budziły we mnie mieszane uczucia. Trudno było mi wyobrazić sobie, jak to wszystko działa, w jaki sposób może pomagać, jak inni ludzie są w stanie odzwierciedlać i odczuwać emocje, problemy oraz wewnętrzne procesy drugiego człowieka – także tego, który nie jest bezpośrednio obecny na ustawieniach.
Kiedy w pewnym momencie życia wyczerpałam dostępne mi sposoby radzenia sobie z kryzysem, uznałam, że to dobry moment, by spróbować również tej formy terapii.
Ustawienia od samego początku zachwyciły mnie, głęboko poruszyły i całkowicie wywróciły mój światopogląd. Nowa perspektywa otworzyła przede mną zupełnie inne rozumienie ludzkich problemów, procesów i dynamik. Doświadczyłam siły oraz determinującego wpływu tego poziomu pracy na ludzkie losy. Pojawiła się we mnie ogromna pokora, ale też głęboka ulga – wynikająca z nadziei na nowe zrozumienie wielu zależności oraz zyskanie narzędzi, które realnie wspierają pracę z człowiekiem.
Wszystko, co wiedziałam o sobie na tamten moment, legło w gruzach. Reprezentanci w moich ustawieniach nie posiadali mechanizmów obronnych, które przez lata chroniły moje superego przed trudnymi prawdami o moich postawach i emocjach. Treści, które mimo wieloletniej pracy nad sobą pozostawały starannie ukryte poza zasięgiem mojej świadomości, nagle ujrzały światło dzienne.
Dziś, z perspektywy terapeutki, uważam ten aspekt ustawień za najcenniejszy. Dzięki reprezentantom – ludziom, którzy stają w czującym polu, reprezentując nasze relacje, problemy i wewnętrzne aspekty – uzyskujemy bezpośredni wgląd w nasz wewnętrzny świat. Nie jest to jednak obraz znany nam z poziomu świadomości, przemyśleń czy nawet wieloletniej psychoterapii. Jest to obraz surowy, pozbawiony znieczulenia, ukazujący prawdziwe wewnętrzne dynamiki.
Często jest to doświadczenie bardzo trudne – zobaczyć, że rzeczywistość nie wygląda tak, jak bezpiecznie ułożyliśmy ją w swojej głowie. To obraz pokazujący ból, złość, zamknięcie, podążanie ku śmierci, a także fakt, że każda ofiara nosi w sobie również aspekty kata. Jest to konfrontacja z tym, co najtrudniejsze, a jednocześnie brama do prawdziwego uzdrowienia, uwolnienia tego, co boli, i zmiany perspektywy.
Grupa reprezentantów – osób, które służą swoimi emocjami, ciałami i czuciem – uświadamia, pokazuje, nazywa i przeżywa to, czego my sami często nie bylibyśmy w stanie dotknąć. Jest to ogromny dar. Nawet lata indywidualnej psychoterapii nie zawsze są w stanie przynieść tyle, ile wydarza się podczas jednej sesji ustawień.
W swojej pracy połączyłam wiele aspektów, tworząc autorski, indywidualny styl. Widzę człowieka jako istotę wielowymiarową. Jako psycholog rozwojowy rozumiem niuanse kształtowania się osobowości, procesy psychoterapii indywidualnej oraz pracy z traumą. Jako osoba od urodzenia postrzegająca świat energetycznie oraz mistrzyni reiki, widzę i rozumiem człowieka z poziomu duszy – jej wcieleń, doświadczeń i innych wymiarów istnienia. Jako terapeutka systemowa znam procesy i dynamiki systemów, w których funkcjonujemy, oraz ich ogromny wpływ na nasze indywidualne losy.
Istotnym źródłem inspiracji były dla mnie również książki oraz bezpośrednie spotkania z Siergiejem Łazariewem, którego odkrycia dotyczące uzależnień duszy oraz uzdrawiania poprzez doświadczane trudności włączyłam jako ważny element pracy nad świadomym, wolnym kształtowaniem przestrzeni człowieka.
Ostatnim, niezwykle ważnym aspektem mojej pracy jest to, że funkcjonuję w dwóch rolach jednocześnie: osoby prowadzącej oraz osoby w pełni uczestniczącej w procesie. Odkrywam własne dynamiki, pozwalam Wam uczyć się w moim czującym polu i pokazuję, że zawsze jest coś do zrobienia. Biorę osobisty udział w Waszych procesach, służąc swoją intuicją, czuciem i ciałem w procesowaniu trudnych emocji i traum.
Po moim pierwszym zjeździe Szkoły Ustawień Systemowych Berta Hellingera rozpoczęłam prowadzenie Grupy Rozwoju, która funkcjonuje do dziś. Na prośbę jej uczestniczek w listopadzie 2025 roku zorganizowałam pierwszą Grupę Rozwoju na Cyprze. Jestem ogromnie wdzięczna uczestniczkom – to dzięki ich zachęcie i nieustępliwości udało się przełamać moje ograniczenia i wykonać ten krok, o którym od dawna marzyłyśmy.
Od 2018 roku organizowałam wyjazdy w gronie rodziny i przyjaciół. Wiele osób, obserwując nasze relacje, wyrażało chęć dołączenia. Uczestnicy Grup Rozwoju coraz częściej prosili, bym zabierała ich ze sobą i łączyła podróże z pracą rozwojową.
Połączenie mojej pasji do podróży z doświadczeniem w prowadzeniu grup zaowocowało projektem, który łączy najlepsze aspekty obu procesów. To idealna przestrzeń do wyruszenia w najgłębszą podróż duszy – zasilaną energią wyjątkowych miejsc, obrazów, smaków, zapachów oraz obecnością grupy ludzi, którzy nigdy nie są przypadkowi. To osoby i dusze, które znacznie wcześniej umówiły się na to wspólne doświadczenie.
Wyjazd zaprojektowałam tak, aby proces rozpoczynał się od integracji, ładowania energii pozytywnymi doświadczeniami i wyjścia z codziennych schematów. Centrum stanowią trzy pełne dni intensywnej pracy terapeutycznej w pięknym, zasilającym miejscu, z pełną opieką kulinarną dostosowaną do indywidualnych potrzeb (wegetariańską, bezglutenową lub tradycyjną). Finałem jest czas na zwiedzanie, radość, zabawę oraz ostatnia grupa domykająca proces.
Przez cały wyjazd pozostajemy w głębokim procesie transformacji. Wszystko, co się wydarza, ma znaczenie i nam służy. Jestem z Wami nieustannie – słucham, czuję i wspieram.
Za pobyt oraz oprawę turystyczną odpowiada wybrana przeze mnie agencja turystyczna, która we współpracy ze mną przygotowała program i miejsca dedykowane naszej grupie. Jest to sprawdzona firma, w pełni rezonująca z moją misją.